Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 września 2024 13:14
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Powiat włoszczowski:

Włoszczowa

Najświeższe wiadomości i wydarzenia z gminy Włoszczowa – bądź na bieżąco z lokalnymi informacjami!

Mężczyzna odjechał z posesji kradzionym samochodem. Do akcji ruszyli mundurowi
Mężczyzna odjechał z posesji kradzionym samochodem. Do akcji ruszyli mundurowi

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji we Włoszczowie zatrzymali 41-latka, który pod jedną z posesji w gminie Włoszczowa dokonał kradzieży samochodu marki bmw. Sytuacja skończyła się policyjnym pościgiem i zatrzymaniem sprawcy. Skradzione mienie zostało odzyskane, a mężczyzna za swoje czyny odpowie przed sądem.

21.07.2022 08:34
Politycy PO: czterodniowy tydzień pracy to przyszłość
Politycy PO: czterodniowy tydzień pracy to przyszłość

Czterodniowy tydzień pracy wcześniej czy później wymusi postęp technologiczny, więc już dziś warto zrobić w tej sprawie pilotaż - przekonują politycy PO, komentując pomysł Donalda Tuska. Pracy zdalnej też nikt sobie nie wyobrażał, dopóki pandemia jej nie wymusiła - dodają.9 lipca podczas spotkania z młodzieżą w Szczecinie lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zapowiedział, że partia do wyborów parlamentarnych przygotuje precyzyjny program pilotażu na czterodniowy tydzień pracy. Tusk zaznaczył, że dynamiczne zmiany rynku pracy, w tym postępująca automatyzacja wymusza dostosowanie się do nowych trendów. Wskazał, że są dwa modele tego rozwiązania – skracanie dnia pracy lub całego tygodnia.Pomysł ten został skrytykowany przez niektórych ekspertów. Najbardziej krytycznie wypowiedział się Leszek Balcerowicz, który w rozmowie z Interią nazwał koncepcję czterodniowego tygodnia pracy "niebywałą populistyczną brednią, która oznaczałaby z jednej strony ograniczenie produkcji, a z drugiej podbicie inflacji".PAP zapytała polityków PO, zajmujących się gospodarką o propozycję Tuska. Wszyscy przekonywali, że krytyka m.in. ze strony Balcerowicza nie jest uzasadniona, bo pomysł byłby po pierwsze wdrażany w formie pilotażu, a po drugie dotyczyłby tylko niektórych sektorów gospodarki."Czterodniowy tydzień pracy nie ma w sobie nic populistycznego, bo prawdopodobnie to jest przyszłość świata" - powiedziała PAP Izabela Leszczyna. Jej zdaniem partia polityczna powinna patrzyć w dalszej perspektywie niż tylko jedna kadencja. "Partia, która patrzy w perspektywie jednej kadencji właśnie nami rządzi i efekty są takie, że nie mamy węgla na zimę" - dodała."My patrzymy dalej, dlatego mówimy o przygotowaniu pilotażu. Czas przestać mówić o innowacyjności i mieć ją tylko na slajdach. Polska tak jak inne kraje świata będzie się cyfryzować, automatyzować, nasza gospodarka będzie coraz bardziej nowoczesna i trzeba być na to przygotowanym" - podkreśliła Leszczyna.Przyznała, że wprowadzanie dziś rewolucyjnych zmian na rynku pracy mogłoby być niebezpieczne. "Dlatego Donald Tusk mówi wyraźnie - gdy wygramy wybory, będziemy przygotowani z pilotażem tego pomysłu. Dopiero pilotaż odpowie nam na pytanie, czy jesteśmy na to gotowi, na ile jesteśmy gotowi oraz w których obszarach życia społecznego i gospodarczego da się to wprowadzić" - tłumaczyła posłanka KO.Także poseł Dariusz Rosati zaznaczył w rozmowie z PAP, że czterodniowy tydzień pracy to na razie "propozycja pewnego eksperymentu". "Przypomnijmy, że jest to oparte o zasadę 100-80-100. Pracownik otrzymuje 100 procent wynagrodzenia, pracuje o jeden dzień mniej, czyli 80 procent dotychczasowego czasu pracy, ale jego wydajność jest 100 procentowa, czyli taka, jakby pracował pięć dni" - zaznaczył Rosati.Jego zdaniem jest wiele sektorów "w których nie trzeba siedzieć pięć dni w tygodniu od 8 do 16, bo można to samo zrobić w cztery dni, jeśli się dobrze zorganizuje pracę". "Oczywiście nie da się tego zrobić we wszystkich sektorach, na przykład w zakładach ruchu ciągłego, jak huty. Ale tam, gdzie jest możliwa praca zdalna, zapewne już tak" - powiedział.Także Leszczyna podkreśliła, że czterodniowy tydzień pracy ma sens społeczny i ekonomiczny tylko w przypadku, gdy utrzymana zostanie dotychczasowa efektywność i wynagrodzenia, zgodnie z zasadą 100-80-100. "Różne badania pokazują, że człowiek efektywnie pracuje tylko określony czas. Pytanie, czy to musi być osiem godzin dziennie, może wystarczy siedem" - powiedziała. A jak siedem, to może być i osiem, tylko przez cztery dni.Również Waldy Dzikowski jest przekonany, że w ciągu 10 lat będzie się wprowadzać w pewnych sektorach czterodniowy tydzień pracy i "jest to proces nieunikniony". Zwrócił uwagę, że w kilku krajach robiono już próby - w Wielkiej Brytanii czy Islandii w sektorach IT próbowano już czegoś takiego i osiągnięto pozytywne skutki. Zdaniem Dzikowskiego szybsze wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy będzie możliwe w tych dziedzinach, w których można zastosować nowoczesne technologie. Możliwe też będzie np. skrócenie tygodnia pracy w zamian za zwiększenie dziennego czasu pracy, a zamiana dziennego czasu może być związana z wprowadzeniem np. pracy zdalnej.Na tę ostatnią kwestię zwraca też uwagę senator Kazimierz Kleina, szef senackiej komisji budżetu i finansów. "Mamy przecież doświadczenie pracy zdalnej, gdzie w pewnych miejscach był to de facto nienormowany czas pracy i wydaje się, że było to korzystne" - powiedział Kleina. "Oczywiście wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy nie stanie się z dnia na dzień, ale to będzie nieuniknione, bo wymusi to postęp technologiczny" - dodał."Czterodniowy tydzień pracy to nie jest pomysł, który wymyśliliśmy w Polsce. Takie programy pilotażowe już są prowadzone w wielu miejscach na świece, oczywiście tylko w niektórych sektorach" - powiedział PAP poseł Jarosław Urbaniak. "A podobne wątpliwości dotyczyły pracy zdalnej. Próbowano ją, rezygnowano, socjologowie robili badania, aż nagle pandemia wyrzuciła miliardy ludzi do pracy zdalnej. Wtedy firmy zobaczyły, że dzięki pracy zdalnej działamy taniej, szybciej i lepiej. I nic nie szkodzi, że w piżamie" - dodał. (PAP)

21.07.2022 06:50
Wiadomości Świętokrzyskie: Miliony dla Ukrainy, nobliwa jubilatka, „Tors”, który zmienił miejsce i parzący barszcz
Wiadomości Świętokrzyskie: Miliony dla Ukrainy, nobliwa jubilatka, „Tors”, który zmienił miejsce i parzący barszcz

Dodatkowe miliony na pomoc dla uchodźców w regionie. Dzięki dobremu kursowi EURO udało się zwiększyć środki unijnego projektu „Świętokrzyskie dla Ukrainy”. Działania realizowane są w pięciu powiatach. Liderem przedsięwzięcia jest Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej UMWŚ.Minęło pół wieku od uruchomienia elektrowozowni w Skarżysku –Kamiennej. W 1972 roku elektrowozownia była jednym z największych tego typu obiektów kolejowych w Polsce. Po 50 latach, choć nie zachowały się żadne fotografie czy filmy z tamtych lat, spotkali się ludzie, którzy doskonale pamiętają otwarcie elektrowozowni i tworzyli niezapomnianą atmosferę zakładu.  „Tors”, autorstwa Józefa Opali znalazł swoje miejsce w okolicach mini dworca autobusowego na osiedlu Świętokrzyskie w Kielcach. Rzeźba od lat 70. ubiegłego wieku zdobiła przestrzeń u zbiegu ulic Bodzentyńskiej i Kościuszki.  Renowacji podjął się Sławomir Micek.  Z problemem Barszczu Sosnowskiego gmina Końskie zmaga się co raku. Nie inaczej jest i tym razem. Specjalna firma wyłoniona w drodze konkursu ma w tym roku usuwać ten groźny chwast z terenów ogólnie dostępnych w gminie. Istnieje także możliwość zniszczenia Barszczu Sosnowskiego na prywatnych posesjach.Geonatura - Ogród Botaniczny w Kielcach zaprasza rodziny z dziećmi na nocowanie pod namiotem przy ognisku. Osoby, które zdecydują się dołączyć do akcji "zBIWAKowani", powinni zabrać ze sobą namioty, śpiwory, niezbędny sprzęt oraz prowiant, a resztą zajmą się pracownicy ogrodu. Konieczna jest wcześniejsza rezerwacja, bo liczba miejsc jest ograniczona.Trzeci koncert z cyklu Lato W Filharmonii będzie podróżą w czasie do ubiegłego wieku. Kompozytor uznawany jest za ważną postać w powojennej historii muzyki. Publiczność wysłucha utworów Jerzego Wasowskiego w jazzowej oprawie. To wszystko w aranżacji Piotra Zubka – nadziei polskiej wokalistyki jazzowej.

20.07.2022 18:16
Ministerstwo Zdrowia: od 14 do 20 lipca wykryto blisko 12,8 tys. zakażeń, zmarły 22 osoby z COVID-19
Ministerstwo Zdrowia: od 14 do 20 lipca wykryto blisko 12,8 tys. zakażeń, zmarły 22 osoby z COVID-19

Od 14 do 20 lipca badania potwierdziły 12 762 zakażenia, w tym 1974 ponowne. Zmarły 22 osoby z COVID-19 – poinformowało w środę w cotygodniowym zestawieniu Ministerstwo Zdrowia.Resort przekazał, że potwierdzone od 14 do 20 lipca zakażenia wykryto u osób z województw: mazowieckiego (2 472), śląskiego (1 584), małopolskiego (1 252), dolnośląskiego (964), pomorskiego (914), wielkopolskiego (842), łódzkiego (741), zachodniopomorskiego (545), kujawsko-pomorskiego (532), lubelskiego (491), warmińsko-mazurskiego (486), podkarpackiego (407), świętokrzyskiego (369), podlaskiego (356), opolskiego (291), lubuskiego (246).270 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.Ministerstwo podało, że z powodu COVID-19 zmarło 7 osób, a z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 15 osób.W raporcie sprzed tygodnia resort zdrowia informował o 7569 zakażeniach, w tym o 1084 ponownych. Wtedy też Ministerstwo Zdrowia podało, że na COVID-19 zmarło dwóch chorych, a z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami – 22 osoby.Łącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 6 038 893 przypadki. Zmarło 116 486 osoby z COVID-19. (PAP)

20.07.2022 12:37
Wiadomości Świętokrzyskie: Dzieci z Ukrainy wypoczywają w Kielcach. Muzeum w Skarżysku szuka statystów z filmu Stevena Spielberga. Protest przed Sądem Okręgowym w Kielcach
Wiadomości Świętokrzyskie: Dzieci z Ukrainy wypoczywają w Kielcach. Muzeum w Skarżysku szuka statystów z filmu Stevena Spielberga. Protest przed Sądem Okręgowym w Kielcach

Wiadomości Świętokrzyskie: Dzieci z Ukrainy wypoczywają w Kielcach. Muzeum w Skarżysku szuka statystów z filmu Stevena Spilberga. Protest przed Sądem Okręgowym w Kielcach. 

19.07.2022 15:32
Te gminy najlepiej realizują program „Czyste Powietrze”
Te gminy najlepiej realizują program „Czyste Powietrze”

Promesy w wysokości po 25,6 tys. zł otrzymały 32 gminy z naszego regionu. Wsparcie przekazał Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kielcach. Samorządy przeznaczą środki na sfinansowanie punktów obsługi mieszkańców dotyczących programu „Czyste Powietrze”.

19.07.2022 12:50
Kielecki protest pod Sądem Okręgowym
Protest pod Sądem Okręgowym w Kielcach

Milion euro dziennie. Tyle kosztuje nas, Polki i Polaków nieprzestrzeganie orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie polskiej praworządności. W Kielcach w poniedziałek pod Sądem Okręgowym odbył się protest, który ma nam uzmysłowić, że działalność Zbigniewa Ziobry i Ministerstwa Sprawiedliwości pochłonęła już miliard  dwieście trzydzieści milionów złotych kar, które Polska musi zapłacić Komisji Europejskiej .Kielecki protest pod Sądem Okręgowym zorganizował KOD Świętokrzyskie. Protest odbył się w ramach Dnia Solidarności z Represjonowanymi Sędziami.Pozorne działania rządu, który na skutek nacisków z Komisji Europejskiej  próbuje mydlić oczy i zmienia Izbę Dyscyplinarną w Izbę Odpowiedzialności Zawodowej, nie zaprzestało naliczania kar. Licznik wciąż nalicza milion euro dziennie.Podczas protestu wyrażono także wsparcie i solidarność z Ukrainą, która walczy między innymi o naszą wolność. Putinizm zagraża Ukrainie, Polsce i całemu cywilizowanemu światu- sygnalizowano.

19.07.2022 11:25
W Wiadomościach Świętokrzyskich o trudnej do wykrycia pigułce gwałtu, uroczystościach upamiętniających Bitwę pod Kliszowem i wyjątkowym koncercie na wodzie
W Wiadomościach Świętokrzyskich o trudnej do wykrycia pigułce gwałtu, uroczystościach upamiętniających Bitwę pod Kliszowem i wyjątkowym koncercie na wodzie

Dziś w Wiadomościach Świętokrzyskich: Jest praktycznie nie do wykrycia - uwaga na pigułkę gwałtu! Upamiętnili 320. rocznicę Bitwy pod Kliszowem, powiemy też o wyjątkowym koncercie na wodzie.

18.07.2022 14:50
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem
Sondaż dla wPolityce.pl: 46 proc. za wprowadzeniem maseczek w razie wzrostu zakażeń koronawirusem

46 proc. badanych, w razie wzrostu zakażeń wirusem SARS-CoV-2, opowiada się za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji, 41 proc. uważa zaś, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń - wynika z sondażu dla wPolityce.pl.."Co powinien zrobić polski rząd, jeśli nastąpi wzrost zakażeń koronawirusem, czyli dojdzie do powrotu epidemii COVID-19?" - takie pytanie zadano respondentom w sondażu pracowni Social Changes, zrealizowanym na zlecenie portalu wPolityce.pl. Badani mogli wybrać więcej niż jedną odpowiedź, dlatego wyniki nie sumują się do 100 proc.Największa grupa badanych - 46 proc. - uważa, że w razie wzrostu zakażeń rząd powinien przywrócić obowiązek noszenia maseczek w sklepach i w komunikacji publicznej. Niewiele mniej - 41 proc. wybrało odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 21 proc. badanych uważa, że należałoby wprowadzić zdalną naukę w szkołach, a 18 proc., że należałoby "zastanowić się nad wprowadzeniem tzw. lockdownu". 5 proc. wskazało na inne, bliżej nieokreślone rozwiązania.Wśród wyborców PiS za przywróceniem obowiązku noszenia maseczek w sklepach i komunikacji publicznej w przypadku wzrostu zakażeń opowiedziało się 59 proc. badanych. Za zastanowieniem się nad wprowadzeniem w takiej sytuacji lockdownu opowiedziało się 27 proc. Tyle samo, czyli 27 proc. wskazało na odpowiedź "rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń". 23 proc. uważa, że należałoby wprowadzić naukę zdalną.Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 71 proc. badanych, 33 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej, 23 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, a 17 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń.Wśród wyborców Polski 2050 za wprowadzeniem obowiązkowych maseczek w sklepach i komunikacji w razie wzrostu zakażeń jest 49 proc. badanych, 42 proc. uważa, że rząd nie powinien wprowadzać żadnych ograniczeń, 19 proc. uważa, że należałoby zastanowić się nad wprowadzeniem lockdownu, 16 proc. jest za wprowadzeniem w takiej sytuacji nauki zdalnej.Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview-wypełnienie ankiety internetowej) na panelu internetowym w dniach od 8 do 11 lipca w ogólnopolskiej, reprezentatywnej (pod względem: płci, wieku, wielkości miejsca zamieszkania) grupie 1073 osób. (PAP)

17.07.2022 11:36
Wiadomości Świętokrzyskie: Czyste powietrze plus, czyli nowa odsłona programu. Wyniki rekrutacji na Politechnice Świętokrzyskiej. Nowy obiekt sportowy przy szkole w Skarżysku
Wiadomości Świętokrzyskie: Czyste powietrze plus, czyli nowa odsłona programu. Wyniki rekrutacji na Politechnice Świętokrzyskiej. Nowy obiekt sportowy przy szkole w Skarżysku

Wiadomości Świętokrzyskie: Czyste powietrze plus, czyli nowa odsłona programu. Wyniki rekrutacji na Politechnice Świętokrzyskiej. Nowy obiekt sportowy przy szkole w Skarżysku. 

15.07.2022 15:30
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego przeszła do historii
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego przeszła do historii

W piątek weszła w życie nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym - przestała istnieć Izba Dyscyplinarna, a w jej miejsce powstaje Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Przed południem tematowi wprowadzanych zmian poświęcony będzie briefing rzecznika prasowego SN.To właśnie likwidacja Izby Dyscyplinarnej i utworzenie Izby Odpowiedzialności Zawodowej jest głównym założeniem nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, której projekt przedłożony przez prezydenta Andrzeja Dudę trafił do Sejmu w lutym br. Prezydent podkreślał wtedy, że celem zmiany jest naprawienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju oraz "danie rządowi narzędzia" do zakończenia sporu z Komisją Europejska i odblokowania Krajowego Planu Odbudowy.Zmian w SN oczekiwała bowiem Komisja Europejska, m.in. od nich uzależniając akceptację KPO i wypłatę Polsce pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Nie jest jednak pewne, czy nowe przepisy spełnią tzw. kamienie milowe w tej sprawie. Wątpliwości co do tego wyrażali w ostatnim czasie niektórzy przedstawiciele Komisji.W związku ze zmianami od piątku do historii przeszła funkcjonująca od 2018 r. Izba Dyscyplinarna SN. "W repertoriach Izby Dyscyplinarnej zarejestrowano łącznie 1 tys. 468 spraw, wydano łącznie 1 tys. 319 orzeczeń, zakończono 1 tys. 132 sprawy, a pozostałe 336 zostanie przekazane Izbie Odpowiedzialności Zawodowej" - podsumowano w informacji na stronie SN.Izba Dyscyplinarna działalność swą rozpoczęła wraz z powołaniem do niej pierwszych 10 sędziów, czego prezydent dokonał we wrześniu 2018 r. Kolejnych trzech sędziów prezydent powołał w maju 2020 r. "W międzyczasie jeden sędzia został przeniesiony do Izby Cywilnej i jeden zrzekł się urzędu" - przypomniano w informacji."Funkcję prezesa kierującego pracą Izby Dyscyplinarnej najpierw pełnił sędzia Jan Majchrowski jako najstarszy z sędziów orzekających w Izbie Dyscyplinarnej. Następnie 26 lutego 2019 r. Prezydent RP powołał na to stanowisko sędziego Tomasza Przesławskiego. Na kolejną kadencję prezesa, począwszy od 27 lutego 2022 r. Prezydent powołał sędziego Adama Rocha" - przypomniano.Jak dodano, obecnie sędziowie orzekający dotychczas w Izbie Dyscyplinarnej mogą zostać przeniesieni do innej izby, zaproponowanej przez I prezes SN Małgorzatę Manowską, lub przejść w stan spoczynku. Jak tłumaczył PAP niedawno rzecznik prasowy SN sędzia Aleksander Stępkowski, I prezes SN ma wyznaczyć sędziów z innych izb, którzy będą rozpoznawać sprawy należące do właściwości Izby Odpowiedzialności Zawodowej do czasu wyznaczenia sędziów do tej Izby na pięcioletnią kadencję. Jak dodał, nie jest przy tym wymagana zgoda tych sędziów.Prezes Manowska przedstawi też sędziom likwidowanej Izby Dyscyplinarnej pisemne propozycje pełnienia dalszej służby w jednej z izb Sądu Najwyższego. Sędziowie ci będą mieli tydzień na zdecydowanie i poinformowanie o przyjęciu propozycji lub jej odmowie. Przy czym - jak zauważył Stępkowski - odmowa lub brak oświadczenia ze strony tych sędziów będzie skutkować przejściem w stan spoczynku.Co istotne, sędziowie likwidowanej izby, którzy zdecydują się jednak pozostać w SN, będą brali udział w losowaniu do nowej izby. Tym samym istnieje prawdopodobieństwo, że niektórzy z tych sędziów znajdą się ostatecznie w składzie Izby Odpowiedzialności Zawodowej.Losowanie sędziów do tej izby - jak zapowiedziano - odbędzie się między 5 a 16 sierpnia podczas Kolegium SN, które zwoła prezes Manowska. Spośród wszystkich sędziów SN (z wyjątkiem I prezes, prezesów izb i rzeczników dyscyplinarnego i prasowego) wylosowanych zostanie 33 kandydatów, którzy będą niezwłocznie przedstawieni prezydentowi. Ten z kolei dokona ostatecznego wyboru 11 sędziów, którzy będą orzekać w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej.Jak informował PAP sędzia Stępkowski, w ostatnim czasie prowadzone były bardzo intensywne prace nad zmianami regulacji wewnętrznych SN. "Kancelaria Prezydenta poinformowała I prezes SN, że dotychczasowy regulamin nie będzie nowelizowany ale, że zostanie przygotowany nowy" - powiedział Stępkowski.W Izbie Dyscyplinarnej rozpatrywano sprawy dyscyplinarne sędziów i prokuratorów oraz sprawy wniosków o uchylenie immunitetów sędziów i prokuratorów. To te kategorie spraw przede wszystkim ogniskowały uwagę mediów i opinii publicznej, jeśli chodzi o działalność Izby.Ponadto do Izby Dyscyplinarnej trafiały kasacje w sprawach dyscyplinarnych adwokatów, radców prawnych, notariuszy i komorników. Do jej właściwości należały też sprawy z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych sędziów SN, jak również sprawy w zakresie przeniesienia sędziego SN w stan spoczynku.Nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej ma przejąć wszystkie sprawy dotąd znajdujące się we właściwości Izby Dyscyplinarnej z wyjątkiem spraw z zakresu przeniesienia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku, które ustawodawca powierzył Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.Po wejściu w życie nowelizacji, w ciągu pół roku - do 16 stycznia 2023 r. - sędzia, w stosunku do którego wydany został przez Izbę Dyscyplinarną prawomocny wyrok dyscyplinarny lub podjęta została uchwała prawomocnie zezwalająca na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej ma prawo złożyć wniosek o wznowienie postępowania. Wnioski takie będzie rozpoznawała nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej.Z kolei w sprawach dyscyplinarnych sędziów, przeciwko którym wszczęto postępowanie dyscyplinarne albo została wydana uchwała uchylająca immunitet, i wobec których orzeczono zawieszenie w czynnościach służbowych lub obniżenie wynagrodzenia, Izba Odpowiedzialności Zawodowej z urzędu - na pierwszym posiedzeniu w danej sprawie - rozpatrzy zasadność zastosowania tych środków.Zmian w ustawie o SN oczekiwała Komisja Europejska w związku z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE z lata 2021 r. odnośnie systemu dyscyplinarnego sędziów w Polsce."Z uwagi na całościowy kontekst refom, którym niedawno został poddany polski wymiar sprawiedliwości, a w który wpisuje się ustanowienie Izby Dyscyplinarnej SN, oraz z powodu całokształtu okoliczności towarzyszących utworzeniu tej nowej izby, izba ta nie daje w pełni rękojmi niezawisłości i bezstronności, a w szczególności nie jest chroniona przed bezpośrednimi lub pośrednimi wpływami polskiej władzy ustawodawczej i wykonawczej" - ogłosił w lipcu 2021 r. TSUE.Także latem zeszłego roku TSUE zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Za niewykonanie tego postanowienia TSUE nałożył na Polskę karę 1 mln euro dziennie.Komisja Europejska zastrzega natomiast, że wypłata pieniędzy z Funduszu Odbudowy nastąpi dopiero po wypełnieniu przez Polskę tzw. kamieni milowych dotyczących oczekiwanych zmian m.in. w sądownictwie (chodzi właśnie m.in. o likwidację Izby Dyscyplinarnej SN). W Krajowym Planie Odbudowy, który ma wspomóc gospodarkę po pandemii, nasz kraj wnioskuje o 23,9 mld euro w ramach grantów i o 11,5 mld euro z części pożyczkowej.Briefing prasowy sędziego Stępkowskiego na temat wprowadzanych zmian w SN zapowiedziano w piątek na godz. 11 w holu głównym budynku sądu. (PAP)

15.07.2022 06:24
Wiadomości Świętokrzyskie: UJK, autobusy i kontrola, która może przynieść korzyści
Wiadomości Świętokrzyskie: UJK, autobusy i kontrola, która może przynieść korzyści

Tradycyjnie największą popularnością cieszył się kierunek lekarski. Na podium znalazły się także psychologia i fizjoterapia. Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach zakończył pierwszy etap rekrutacji. Uczelnia przygotowała dla przyszłych studentów do wyboru 52 kierunki kształcenia.Osiem nowych, nowoczesnych, niskopodłogowych, ekologicznych autobusów miejskich jeszcze w tym roku trafi do Skarżyska. Umowę w tej sprawie podpisał w środę prezydent miasta. W ramach inwestycji zainstalowanych zostanie także 8 tablic informacji pasażerskiej. Całość ma pochłonąć około 14 milionów złotych.Wymieniali artykuły pierwszej potrzeby na nowe ubrania dla dzieci - tak wyglądała akcja pomocy dla Ukrainy którą w środę zorganizowała Fundacja na Rzecz Organizowania Społeczności Lokalnej "Po Sąsiedzku" przy współpracy z Fundacją "Ty mi powiedz". Proszę zobaczyć na czym polegała ta wymiana w Kielcach. Czy poseł Anna Krupka z PiS nie lubi prezydenta Skarżyska Konrada Kröniga? Do takiego wniosku można dojść, bo na przestrzeni kilkunasty miesięcy w magistracie kierowanym przez prezydenta Skarżyska doszło do drugiej kontroli. Ewidentne zainteresowanie posłanki, której dzielnie asystuje i towarzyszy sekretarz województwa świętokrzyskiego Mariusz Bodo, może się przerodzić w pozytywne decyzje dla Skarżyska. Prezydent König zaskoczył kontrolujących swoją postawą, a i niewykluczone, że kontrola zaowocuje dotacjami dla klubu Granat Skarżysko.Jeśli złożyłeś wniosek o Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego przez Internetowe Konto Pacjenta lub ePUAP, możesz sprawdź online, na jakim etapie rozpatrywania jest dokument i kiedy go otrzymasz. Aby to zrobić należy wejść na stronę statusu sprawy i wprowadzić podany identyfikator zlecenia.Centrum Końskich pięknieje z dnia na dzień. Dobiega końca rewitalizacja tej części miasta. Pojawiły się już pierwsze donice z zielonymi roślinami, które mają urozmaicić krajobraz. Niestety rośliny i donice okazały się zbyt piękne, bo szybko znalazły nowych, nielegalnych właścicieli. Kto kradnie rośliny z centrum Końskich? Szczegóły w materiale filmowym.

14.07.2022 19:45
Reklama