Kapitana w stanie spoczynku, Zygmunta Łuszczyńskiego w piątek odwiedziło wielu gości. Okazją do spotkania było przekazanie mu munduru, o którym marzył.
Kapitan Łuszczyński urodził się 10 grudnia 1915 roku. W tym roku obchodzi więc setne urodziny i jak na tak sędziwy wiek, jest w bardzo dobrej formie. Udowodnił to wszystkim, którzy odwiedzili go w jego mieszkaniu, spontanicznie deklamując treść pieśni patriotycznej.
Służbę wojskową Zygmunt Łuszczyński rozpoczął w 1937 roku w 2 Batalionie Pancernym. We wrześniu 1939 roku został ranny. W 1940 roku wszedł w pracę konspiracyjną, a następnie został członkiem Armii Krajowej, przyjmując pseudonim „JOLA”. To jego ulubione imię. Tak nazwał swoją najstarszą córkę. Pracował też jako krawiec, w trudnych wojennych czasach, uczył i pomagał młodym.
Piątkowe przekazanie kapitanowi munduru było również okazją do złożenia mu urodzinowych życzeń. Nie sto, a dwieście lat śpiewali zaproszeni goście. Z Ministerstwa Obrony Narodowej pan Zygmunt otrzymał pamiątkowy ryngraf z podziękowaniem za służbę.
Zygmunt Łuszczyński, jak przyznają jego bliscy, nieczęsto wraca do wspomnień z czasów wojny, bo dla niego, jak i wielu tych, którym przyszło żyć w tamtych czasach, to trudne wspomnienia. Mimo trudów wojny, pan Zygmunt do dziś dba o to, by duch patriotyzmu był zawsze obecny w jego rodzinie. Z kolei o pamięć o takich osobach, jak pan Zygmunt dba m.in. Stowarzyszenie Żołnierzy i Sympatyków 4 Pułku z Kielc.
Kapitan Zygmunt Łuszczynski na swoim koncie ma wiele odznaczeń i wyróżnień, m.in. Krzyż Armii Krajowej, Krzyż Partyzancki oraz odznakę za zasługi dla kielecczyzny.
Napisz komentarz
Komentarze